Bieszczady z wizytą we Wrzosowej Krainie

Opublikowano: piątek, 13, listopad 2009 19:43
Odsłony: 4838



Nie od dziś wiadomo, że Wrzosowa Kraina coraz częściej odwiedzana jest przez turystów, nawet z najdalszych zakątków Polski. Ostatnio do Wrzosowej Krainy przyjechały z wizytą z Bieszczadów osoby zainteresowane inicjatywą ekomuzealną. Podczas jednodniowej wizyty goście próbowali zapoznać się z funkcjonującym na obszarze Wrzosowej Krainy Ekomuzeum, jego specyfiką oraz charakterystycznymi elementami i punktami. Dlatego też w programie nie mogło zabraknąć m.in. Lekcji w Przyrodzie.

Pierwsze kroki, pod czujnym okiem przemkowskiego przewodnika – Lucjana Zawadzkiego, grupa skierowała więc na ścieżkę edukacyjną Tropienie śladów zwierząt w Wilkocinie – ruchome wydmy śródlądowe. W drodze na wydmy goście zwiedzili fragment byłych poradzieckich bunkrów wojskowych, w których obecnie znajdują się zimowiska nietoperzy. Wielkie zdumienie u gości z południowo-wschodniego krańca Polski wywołał widok wydm w środku borów Przemkowskiego Parku Krajobrazowego. Spory zachwyt wzbudziło także spotkanie z Chrobrym - ponad 700-letnim dębem w Piotrowicach. Z kolei zgoła odmienny nastrój towarzyszył gościom podczas wędrówki po rezerwacie przyrody Stawy Przemkowie. Mocno rozbudowany akcent przyrodniczy, który przedstawiono uczestnikom wizyty, miał im uświadomić, że jest to bardzo istotny element oferty ekomuzealnej, skierowany głównie do dzieci i młodzieży.



Wizyta we Wrzosowej Krainie nie może się obyć bez zaopatrzenia się w miody, z których Partnerstwo słynie nie tylko w kraju. Pasieka Maja w Krępie była więc kolejnym miejscem, do którego zawitali goście.

Ostatnim miejscem, do którego dojechała grupa, były Borówki, czyli punkt ekomuzealny „Wrzosowa Chata”. We Wrzosowej Chacie odbyły się warsztaty zielarskie. Pani Bogumiła Naruszewicz zachęcała do zapoznania się z właściwościami ziół oraz wykonania własnej kompozycji ziołowej w oleju. Na zakończenie wizyty goście, obdarowani przez gospodynię Wrzosowej Chaty zapachowymi woreczkami lawendowymi, przemierzali przy blasku księżyca oraz świateł autokaru, ogromny i pełen ziół ogród pani Bogusi. Miłośnicy ziół dostali od niej na pożegnanie wybrane przez siebie szczepki i rozsady.

as